Tak
więc przychodzę z drugim rozdziałem do was. Ten rozdział wyszedł
mi trochę kijowy. Nie wiedziałam co mam wymyślić do kolejnego
scenariusza ale coś wyszło tylko takie trochę falki z olejem? ;-;
Nw sami zobaczcie. Przepraszam za wszelkie błędy. Miłego czytania
<3
Słońce powoli zachodziło. Siedziałam na małym placyku, gdzie małe dzieci się bawiły. I wyobrazić sobie, że jestem tu zupełnie obca. Nie znałam nikogo. Po policzku spłynęła mi jedna łza. Spuściłam głowę i zaczęłam płakać.
-___?-Od razu rozpoznałam ten głos. Był, to Zelo.
-Zelo co ty tutaj robisz?-Nie pokazywałam mu twarzy nie chciałam, żeby zobaczył w jakim jestem stanie. Kucnął przede mną i spojrzał na mnie. Wciąż miałam spuszczoną głowę, więc nie widział mojej twarzy, ale
to nie znaczyło, że ja nie widzę jego. Był trochę zamieszany tą sprawą nie wiedział co ma robić. Wyją rękę i uniósł moją głowę do góry.
-Gwenchana?-Spojrzał mi prosto w oczy trochę się zarumieniłam.
-Ne.
-To dlaczego płaczesz?-Uniósł jedną brew do góry.
-No..No, bo.. Aigoo nieważne.
-Możesz mi powiedzieć.
-Nie chcesz słuchać tych głupot.-Wstałam i ruszyłam. Coś mnie zatrzymało. Była, to ręka Zelo trzymał mnie za nadgarstek.
-___ jebal.-Chwilę tak staliśmy. Westchnęłam i ponownie usiadłam tylko nie na huśtawkę na ławkę. Zelo usiadł koło mnie.
-Chodzi o
to, że jestem tu zupełnie obca. Nikt mnie nie zna. W Polsce miałam pełno przyjaciół. A teraz? Nie mam nikogo.
-Jak, to nie znasz nikogo? A co ze mną?-Uśmiechnął się lekko.
-No dobrze tylko ciebie. Ale co z moimi przyjaciółmi? Tak, po
prostu ich zostawiłam i zostałam sama.
-Rozchmurz się. Będzie dobrze za miesiąc zacznie się szkoła na
pewno znajdziesz kogoś, z
kim będziesz się rozumieć. Pewno będziesz miała dużo przyjaciół.
-A co, jeśli będą mnie nie tolerować?
-Dlaczego, by mieli. Tutaj w Korei tak nie ma.-Położył rękę na moim ramieniu. Spojrzałam się na niego. Nawet nie zauważyłam, żedzieli nas kilka centymetrów. Odskoczyliśmy od siebie natychmiast.
-Mianhe!-Krzyknęliśmy w tym samym momencie i zaczęliśmy się śmiać. Byłam czerwona jak burak.
-Tak w ogóle co tu robisz?-Zapytałam ze zdziwieniem.
-Mieszkam w tej okolicy ty też?-Ne. Wiesz, to może ja już pójdę jest już ciemno i pewno rodzice się martwią.
-Odprowadzę cię.-Wstał i się szeroko uśmiechnął. Przez cały czas szliśmy w ciszy. Co jakiś czas chłopak zerkał na mnie i na niego. Najwidoczniej nie mieliśmy o czym gadać. Nie byłam jeszcze w takiej sytuacji co dzisiaj. -To tutaj.-Pokazałam na dom.
-O mieszkam kilka domów stąd.-Powiedział zdziwiony.
-Chinjja?-Byłam trochę zmieszana tym wszystkim. Nie wiedziałam, że będziemy mieszkać tak blisko siebie. Przynajmniej będziemy mogli jakoś utrzymywać kontakty. O, ile będzie chciał, bo nie
wiadomo może udaje, że minie lubi.
-Dziękuję, że mnie odprowadziłeś.-Uśmiechnęłam się lekko. Wchodziłam już po schodach, ale usłyszałam jak chłopak mnie wołał.Odwróciłam głowę.
-Ne?-Chłopak podrapał się po karku i spuścił na chwilę głowę, po
czym znów ją podniósł.
-Co ty na, to żebym juto pokazał ci okolice? No, bo wiesz musisz się zapoznać z okolicą, bo jak się zgubisz, to będzie problem..-Dziwnie się czułam przez ten moment. Ale ocknęłam się.
-Arraso.-Pokiwałam głową na tak uśmiechnęłam się szeroko chłopak również.
-Przyjdę po ciebie o 14:00.-Rozeszliśmy się i poszliśmy swoją ścieżką.
>>><<<
-Już jestem!-Krzyknęłam, po
czym mama z tatą przybiegli do mnie.
-Boże dziecko, gdzie ty byłaś!-Mama zaczęła krzyczeć jak nienormalna.
-Mwo? Przecież wysłałam wam sms.
-Nic do nas nie przyszło!-Tata patrzał na mnie zdenerwowany. A mama zmartwiona.
-Jak, to.. Ahh! Nie miałam zasięgu, więc, dlatego pewno się nie wysłało. Przepraszam.
-Tylko tyle? Przepraszam jest już 22:30, a ty wracasz dopiero teraz do domu! Gdzieś ty się szwendała o tej porze?
-Byłam w parku na placu. Poszłam się tylko przewietrzyć wielkie mi halo.
-A gdybyś się zgubiła?-Mama dalej była zmartwiona. Tata patrzał na mnie tak jakby miał mnie zaraz zamknąć w pokoju i nigdy więcej nie wypuszczać. A co, jeśli dadzą mi karę i nie wyjdę z Zelo? Będzie zawiedziony.
-Nie zgubiłam się, bo Zelo mnie odprowadził.-Wtedy zdałam sobie sprawę, że powiedziałam nagłos o chłopaku.
-Kto, to Zelo?-Zapytali osłupieni nie wiedzieli co mają powiedzieć. Pewno już myśleli, że
to mój chłopak albo coś w tym stylu.
-K-Kolega..-Jąkałam się, jak nienormalna. A rodzice po chwili się zaczęli śmiać. Nie wiedziałam, o
co, im chodzi. No, ale co się dziwić są dziwni.
-Dobrze zmykaj do góry.-Uśmiechnęli się i poszli sobie. Tylko tyle? Po tej całej aferze? Myślałam, że dostanę karę, czy coś takiego. Zawsze za taką głupotę dawali mi karę, a teraz? Huh najwidoczniej są jeszcze bardziej dziwni niż myślałam.
>>><<<
Byłam już wykąpana. Siedziałam sobie przed komputerem. Była godzina 23:00. W Polsce jest teraz godzina 15:00. Zobaczyłam,że Jessica jest dostępna na Facebooku. Zaczęłyśmy pisać. Tyle pytań zadawała. Opowiedziałam jej o wszystkim. Jak tu jest o Zelo również. Nawet nie zauważyłam, że zaraz będzie 02:00 w nocy. Pożegnałam się i poszłam spać. Rano wstałam, ledwo przytomna. Zeszłam na dół przywitałam się i spojrzałam na zegarek.
-CO?! JEST JUŻ 13:47?!
-Ale co się tak wydzierasz?-Powiedziała mama.
-Boże spóźnię się!-Poszłam na górę wzięłam w rękę ręcznik i szybko wzięłam prysznic. Wysuszyłam włosy, ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Była już 14:11. Zeszłam na dół przez okno zobaczyłam, że Zelo siedzi na schodach i czeka na mnie.Ubrałam buty i wybiegłam do chłopka.
-Annyeong!-Krzyknęłam i szeroko się uśmiechnęłam do chłopaka. Ten podszedł do mnie i odwzajemnił uśmiech. -To co idziemy?
-Ne.
>>><<<
Bawiłam się świetnie. Okazało się, że Zelo naprawdę jest wspaniały. Był taki śmieszny. I strasznie wysoki. Był ode mnie wyższy o głowę, więc, kiedy stałam koło niego musiałam lekko unosić głowę do góry. Umiał tańczyć, rapować, ale nie chciał mi pokazać,bo się wstydził. Siedzieliśmy na tej samej ławce co wczoraj wieczorem.
-Zelo jebal.
-Aniyo..-Chłopak naprawdę wstydził mi się pokazać co potrafi. -Jebal~ Zrobiłam aegyo. Przekonałam chłopaka. Zaczął rapować i tańczyć. Naprawdę był świetny. Świecił jak brylant. Jego świetne loczki, piękne oczy, szeroki uśmiech i do tego jeszcze tyle talentów. Był idealny.
-Teraz ty.-Powiedział ledwo
co oddychał, bo przyznam, że rapowanie i tańczenie w tym samym miejscu musi być trudne.
-Mwo?!-Krzyknęłam na cały głos. Ten spojrzał się na mnie i zaczął się śmiać. -Ja pokazałem co umiem, to teraz twoja kolej.
-Aniyo.
-Dobrze.-Nadymał policzki i się obraził. Wyglądał tak słodko. Minęło 10 min. Żadne z nas się nie odzywało. Westchnęłam wstałam z ławki wzięłam telefon. Włączyłam piosenkę i zaczęłam tańczyć. Zelo ze zdziwieniem patrzał na mnie. Nie wiem z czego tu tak się dziwić tańczyłam przeciętnie.
-Aish. Teraz już się na mnie patrzysz, ale czemu nic nie mówisz?
-No, bo nie wiem, co powiedzieć byłaś wspaniała!-Byłam tak
czerwona, jak burak, że zasłoniłam swoją twarz włosami. Zelo zaczął mi odsłaniać twarz. Po czym zabawa z, nim zaczęła się robić w istną masakrę. Zaczął mnie łaskotać. Leżeliśmy na ziemi i cały czas się śmieliśmy w tym ja najbardziej. Leżeliśmy na trawie miałam zamknięte oczy. Było na dworze tak cudownie, że wsłuchałam się w śpiew ptaków. Otworzyłam oczy odwróciłam głowę. Zobaczyłam, że chłopak z uśmiechem na twarzy wpatrywał się we mnie ten cały czas. Była już 19:44. Musiałam wracać do domu. Przez cały powrót do domu gadaliśmy sobie o jakiś głupotach. Opowiedziałam mu trochę o sobie, bo przez ten cały czas chciałam, żeby on mi coś o sobie powiedział. Byliśmy ze sobą trochę blisko. Pierwszy raz poznałam tak fajnego chłopaka. Pomimo tego cały czas powtarzałam sobie, że nie mogę się w, nim zakochać. Znaliśmy się dopiero 2 dni, a ja czułam jakbyśmy znali się wieczność. Przechodziliśmy przez pasy nic nie jechało,więc szliśmy powoli. Nagle zza rogu jechał bardzo rozpędzony samochód. Zobaczyłam, że jedzie prosto na Zelo. Ode pchałam chłopaka samochód walnął we mnie. Zobaczyłam krew. Była, to moja krew. Chłopak podbiegł do mnie jak najszybciej. Zaczął krzyczeć, czy go słyszę. Po chwili straciłam przytomność.
~Werku

To było cudowne! A ten wypadek na końcu, mowie ci ależ mnie zaskoczyłaś * oczywiście pozytywnie*
OdpowiedzUsuńPisz dalej ;)))
Wera czekam na dalsza część <3 ~AlusiaBananekk
OdpowiedzUsuńPopłakałam się na koniec ;--; Ale w końcu ona chyba przeżyje c'nie?
OdpowiedzUsuń