sobota, 7 lutego 2015

Od nienawiści do miłości - BTS Jimin (One Shot)



Witajcie na moim blogu c:

Tak więc jestem nowa i dopiero zaczynam. Liczę że krytyka nie będzie aż tak surowa. Na sam dobry początek dodaje One Shota z Jiminem z BTS. Mam nadzieje że się spodoba ^^
Miłego czytania :3 




W szkole byłam nielubianą dziewczyną ponieważ byłam z Polski traktowano mnie jak odmieńca. Nie miałam przyjaciół nikt nie chciał ze mną rozmawiać byłam po prostu sama. A co najgorszeże nie jaki Jimin uwielbiał mi dokuczać. Wszystkie dziewczyny w szkole były,w nim zaślepione miłością,wzdychały za każdym razemkiedy go widziały. Ale ja byłam wyjątkiem. Nienawidziłam go. 
***

Szłam szkolnym korytarzem była akurat najdłuższa przerwa. Nagle zauważyłam Jimina próbowałam się jakoś schowaćale było za późnobo mnie zauważył. -Szlak..- Powiedziałam cicho tak aby nie usłyszał.
 -No witaj ____.-Uśmiechnął się złowieszczo.
 -Odwal się..-Syknęłam. 
-Słuchaj może chciałabyś się ze mną umówić? Tylko ty i ja.-
Byłam zdziwionaale za pewnie to jego jeden z tych durnych żartów. 
-Nie. Możesz już sobie iśćbo jak na ciebie patrzę to mnie mdli.- Patrzałam się na niego ze złością w oczach. Ale nagle coś się we mnie odmieniło. Gdyby tak na niego spojrzeć to nie był taki zły. Jego ciemne oczyktóre wyglądały jak małe diamenciki, włosy ładnie ułożone i zadbane. 
-Czemu jesteś taka wredna? Chce się tylko umówić.- Spytał ze smutkiem w oczach. To było naprawdę dziwne. 
-Ja jestem wredna? Za pewnie to twój kolejny głupi żart! To ty zawsze byłeś dla mnie wredny!- Miałam łzy w oczach i jeszcze do tego wszyscy patrzyli się na mnie jak na idiotkę. Wstałam i zaczęłam biec przed siebie. Byle jak najdalej od Jimina. 



***
Siedziałam w parku pod wielkim drzewem. Byłam przygnębiona i cały czas chciało mi się płakać.
 -____.- Ktoś wykrzyczał moje imię. Odwróciłam się i był to Jimin. Wzięłam plecak i zaczęłam iść szybkim krokiem do domu. Ten nagle zaczął do mnie biec i złapał mnie za nadgarstek. 
-Aish! Puść mnie!- Wykrzyczałam zapłakana. 
-Przepraszam.- Spuścił głowę na dół i puścił mnie. 
-Co?- Pierwszy raz usłyszałam od niego te słowa byłam pod wrażeniem. Widać byłoże się zmieniłale dlaczego? 
-Tak jak słyszysz przepraszam. Wiem jestem okrutny. 
-Z tym się akurat zgodzę.- Patrzałam się na niego z niedowierzaniem. 
 -Dokuczałem cibo mi się podobasz od jakiegoś czasu. Wiemże mnie nienawidzisz od samego początku ja po prostu chciałem zwrócić na siebie uwagęale nie wiedziałemże tak się to potoczy. Nie chce żebyś prze zemnie płakała..- Stałam jak słup i się na niego patrzyłam. Po chwili odciekłam się i zaczekam biec szybko do domu. 
-____!- Wołał moje imięale ja się nie zatrzymywałam i biegłam dalej.

***
Leżałam w łóżku przygnębiona jeszcze bardziej i myślałam nad tym co powiedział Jimin. 
-Zakochał się? Yah! Nie to nie możliwe. Przecież może mieć każdąwięc dlaczego ja?! 
-____ wszystko dobrze?- Była to moja mama. Przez to, że wydzierałam się w swoim pokoju jak debilka mama wszystko słyszała. -Tak.- Patrzyła się na mnie przez chwilę i wszyła. Po jakimś czasie zasnęłam.
Był ranek a ja jak zwykle poszłam się szykować do szkoły. Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam włosy, ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż.
 -Kochanie zejdź na śniadanie! 
-Już idę!- Zeszłam na dół popatrzyłam na godzinę. 7:43. 
-O nie spóźnię się!- Wzięłam kanapkę, plecak, ubrałam się i wyszłam szybkim krokiem z domu moim celem była szkoła.

***
Po kilku minutach byłam już w szkole. Nagle przypomniało mi się co się stało wczoraj. Przez cały dzień starałam unikać JiminaZerkał na mnie na lekcjachale ja zasłaniałam się włosami. Jedynym moim atutem były włosy. Były długie i gęste. Ostatnia lekcja wf. Ubrałam się w strój sportowy, związałam włosy w wysokiego kucyka i poszłam na boisko. Dziś mieliśmy grać w piłkę nożną.Niestety, pan zrobił na dziś zajęcia z chłopakami byłam zdenerwowana. Na szczęście nie byłam w drużynie Jimina. Biegłam piłką do bramki starałam się grać jak najlepiejlecz nagle ktoś we mnie wleciał i straciłam przytomność.

*Jimin*

Wszyscy patrzyli na ____. Ja jedyny podbiegłem wziąłem  na ręce i pobiegłem do pielęgniarki szkolnej. Na szczęście nic jej nie było. Leżała na łóżku w pokoju pielęgniarek a ja siedziałem przy niej i wpatrywałem się w nią. Była taka piękna. (Tutaj dodaj swój opis). Odgarnąłem jej włosy z twarzy po kilku minutach obudziła się. 

*Ty*


-Gdzie jestem?- Zapytałam. Tak bardzo bolała mnie głowa i nie wiedziałam co się stałowięc czekałam na wyjaśnienia. 
-Ktoś na wf wleciał na ciebie a ty uderzyłaś głową bardzo mocno i zemdlałaś. Jimin wziął cię na ręce i zaniósł cię tutaj.-Odpowiedział pan od wf. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tegoże Jimin siedział koło mnie i patrzył się na mnie z troską oczach. -Dziękuję..- Ten uśmiechnął się do mnie i przytulił mnie. 
-Już wszystko dobrze nie martw się. Jeszcze raz cię przepraszam..- Wyszeptał mi do ucha. A ty odwzajemniłaś uścisk. Był taki ciepły, czułaś jak jego serce szybko bije.

***
Było już po lekcjach spacerowałaś po parku i rozmyślałaś nad tym co się stało. Nie trwało to zbyt długoponieważ nagle koło twojego boku stanął Jimin. 
-Jak się czujesz? 
-Już wszystko dobrze tylko głowa mnie trochę boli.- Spojrzałaś się na na niego. A on na ciebie stanęliście w miejscu i przez kilka minut wpatrywaliście się na siebie oboje. Ten nagle przybliżył się do ciebie na niebezpieczną odległość.
 -Saranghae ___. 
-Ja ciebie też.- Wpił się w moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek. Oddalił się ode mnie . 
-Odprowadzę cię do domu.- Złapał mnie za rękę i poszliśmy.
Po kilku miesiącach wszystko było już dobrze. Znalazłaś sobie kilka przyjaciół i miałaś wspaniałego chłopakaktórego tak bardzo kiedyś nienawidziłaś.

~Werku 

3 komentarze:

  1. Ten One Shot był cudny <3 To było takie wzruszające *o*
    I wiesz takie zachowanie pasuje mi do Jimina xD <3
    Saranghae <3

    OdpowiedzUsuń
  2. napiszę tylko jedno zdanie o tym : jesteś mega i piszesz extra życze weny ! xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże kocham to. To jest takie wspaniała mogę je czytać godzinami. ❤ więcej takich quizów

    OdpowiedzUsuń