wtorek, 3 marca 2015

#4 Dlaczego mnie kochasz? - B.A.P Zelo

Przychodzę do was z czwartym rozdziałem ^.^ Ogólnie mam nadzieję że podoba wam się moje opowiadanie. Ciesze się również że przybywa was coraz więcej ;3; Przypominam że można zamawiać scenariusze.
Przepraszam za wszelkie błędy miłego czytania <3






Chciałam iść dalej, ale nie mogłam chłopak złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie. Nasze spojrzenia się spotkały, a twarze były na niebezpieczną odległość. Byłam tak czerwona. Jeszcze te wszystkie dziewczyny, które patrzały na mnie w tej chwili z zazdrością. Boże,ta chwila... Czemu teraz? Cały czas zadawałaś sobie te pytanie. 
-M-Mwo?-Jąkałaś
 się i patrzałaś chłopakowi w oczy. Byłaś zmieszana  całą sytuacją. 
-
Co się stało? Dlaczego mnie unikasz?-Zelo szeptał, ponieważ nie chciał, żeby ktoś go usłyszał. 
-J-Ja..-Nie
 dokończyłaś, bo ktoś ci przerwał. 
-Ya!-Była, to
 dziewczyna którą wczoraj widziałaś. 
-Co
 ty robisz? Co ty w ogóle sobie wyobrażasz?-Zelo puścił cię natychmiastowo. I podszedł do dziewczyny. 
-
Aish.. Yoona! 
-Dlaczego
 staliście tak blisko siebie?-Już rozumiałam ta księżniczka, to była dziewczyna Zelo. Nie mogłaś w, to uwierzyć. Dziewczyna właśnie go pocałowała. Spuściłaś głowę na dół z powodu łez i pobiegłaś przed siebie. Czułaś jak twoje serce rozrywa się na cząsteczki. Byłaś na dachu szkoły. Lekki wiatr rozwiał twoje włosy. Usiadłaś i rozpłakałaś się, jak dziecko. Za pięć minut miał być dzwonek na lekcje. Nie chciałaś wracać z powodu chłopaka. Nie wiedziałaś jak masz mu spojrzeć w twarz po takim czymś. Powoli schodziłaś na dół. Po chwili znalazłaś się już przed klasą. Weszłaś z niechęcią. Cała klasa umilkła i patrzyli się na ciebie. Szeptali coś do siebie próbowałaś nie zwracać na, to wszystko uwagi. Niestety, ktoś podłożył ci haka i upadłaś. 
-
Głupi jesteś?! Ona miała wypadek i jak coś byś jej zrobił, to..-Spojrzałam na chłopaka. 
-Nie
 potrzebuję twojej pomocy.-Zelo patrzał się na ciebie przez krótką chwilę, po czym usiadł i po jego minie było widać złość i zarazem smutek. Całą lekcje spędziłaś rozmyślając nad tym co się ostatnio dzieje w twoim życiu. Nagle zerwałaś się z miejsca, ponieważ zadzwonił dzwonek. Ostatnia lekcja wf. Nie mogłaś ćwiczyć, więc usiadłaś na ławce i wpatrywałaś się, jak inni dobrze się bawią. 
Twoja
 rana była nie do końca zagojona. Jak byś dostała mocno piłką w brzuch najprawdopodobniej zaczęłabyś pluć krwią. Tak jak powiedziałaś tak się stało. Dostałaś prosto w brzuch. Ból opatulił całe ciało i upadłaś na kolana. Zrobiło ci się trochę słabo i zaczęłaś pluć krwią. Chłopacy ze starszej klasy, którzy mieli obok wf podbiegli do ciebie. Jeden przykucnął do ciebie i dał ci chusteczki żebyś wytarła sobie twarz. 
-Gwenchana?-
 Kiwnęłaś głową na tak i jeden z chłopaków pomógł ci wstać. 
-Chinjja?
 Może lepiej zadzwonić po twoich rodziców? 
-Aniyo
 naprawdę nie trzeba. Dziękuję za pomoc.-Chłopak uśmiechnął się i poszedł dalej ćwiczyć. Koniec pierwszego dnia w szkole nareszcie. Po szkole poszłaś do parku i usiadłaś na huśtawce. Na drugiej huśtawce usiadł Zelo. 
-
Mianhe..-Chłopak spuścił głowę. 
-Za
 co? Nie masz za co. 
-
____! Co się stało powiedz mi!-Chłopak krzyknął na ciebie. W twoich oczach było łzy. Wstałaś z huśtawki. 
-Okłamałeś
 mnie. 
-
Mwo? Zaraz, czy ty jesteś zazdro... 
-Aish
 daj spokój.-Zaczęłaś iść szybkim krokiem w kierunku swojego domu. Chłopak szedł za tobą. Byłaś już pod domem. Chłopak złapał cię i obrócił w swoją stronę. Obiema dłoniami objął twoją twarz i czule pocałował. Byłaś w szoku. Oderwałaś się od chłopaka i uciekłaś do domu. 
===

Był
 już wieczór. Zasłaniałaś twarz ręką i przez te kilka godzin nie wiedziałaś co ze sobą zrobić. 
Nie
 chciałaś jeść, bo nie byłaś ani głodna ani spragniona. Przy lekcjach nie mogłaś się skupić i nie chciałaś się do nikogo odzywać. 
-To
 on w końcu z nią jest, czy nie?!-Wbiłaś głowę w poduszkę i zaczęłaś się wydzierać. Przestałaś, wstałaś wzięłaś ręcznik i poszłaś wziąć zimny prysznic. Po umyciu jeszcze raz przejrzałaś, czy nie przeoczyłaś jakiegoś zadania. Ponieważ się nudziłaś, a było jeszcze wcześnie szukałaś po pudełkach jakieś ciekawej lektury. 
-Hm?
 Co to?-Była, to czerwona teczka. Otworzyłaś  i zobaczyłaś pełno napisanych przez ciebie tekstów piosenek. Zawsze każdy uważał, że jesteś utalentowaną osobą. Że twój wokal był czysty i piękny. A ty? Nigdy tak nie uważałaś. Zawszę miałaś wrażenie, że fałszujesz i nie potrafisz śpiewać. Wzięłaś teksty piosenek i przez całą noc śpiewałaś. Poszłaś spać kilka minut przed trzecią w nocy. 
Wstałaś
 rano zaspana. Wyjęłaś z szafy naszykowany mundurek szkolny przez mamę i poszłaś się przebrać. Zrobiłaś wszystko,co trzeba. Poszłaś na śniadanie i zjadłaś bez apetytu. Ubrałaś się i wyszłaś z domu. Stanęłaś w miejscu. Nie wiedziałaś co zrobić, ponieważ pod twoim domem stał Zelo. Odwrócił się i cię zauważył. Podszedł do ciebie. 
-
____. Ja przepraszam za wczoraj zrobiłem, to odruchowo..-Podeszłaś do chłopaka i się w niego wtuliłaś. 
-To
 ja powinnam przeprosić za moje zachowanie. Zachowałam się tak dziecinnie. 
-
Jeżeli chodzi o wczoraj o Yoone, to ona przyciągnęła mnie do siebie i pocałowała. Nie jesteśmy razem. Ona się we mnie zakochała, więc, dlatego, to zrobiła, bo była zazdrosna. Wiesz ona jest sławną osobą w naszej szkole i była z każdym chłopakiem w szkole. 
-Z
 każdym? Ta, to dopiero jest nie zła. 
-
Taak. No i wiesz.. Wszystkie dziewczyny w szkole uważają mnie za „Najprzystojniejszego” w szkole. 
-Rozumiem.
 Jeszcze raz przepraszam. Powinnam cię najpierw wysłuchać, a nie wybierać pochopne wnioski. 
-
Nic się nie stało ważne jest dla mnie, to żebyśmy się nie kłócili.-Chłopak odwzajemnił uścisk i pocałował cię w czoło. Szliście parkiem do szkoły. Mieliście jeszcze ponad trzydzieści minut do dzwonka na rozpoczęcie lekcji, a szkoła była blisko. Poczułaś, że ktoś łapie cię za rękę. Był, to chłopak. 
-
____... 
-Huh?
 Ne?- Odwróciłaś głowę w stronę chłopaka. 
-
Jeżeli mam mieć dziewczynę... To chce żebyś ty nią była.-Stanęłaś w miejscu. Osłupiałaś. 
-
Naprawdę się  tak zdziwiłaś?-Chłopak się zaczął lekko śmiać. 
-Moja
 odpowiedz, to... Tak.-Uśmiechnęłaś się do chłopaka ten odwzajemnił uśmiech i podniósł cię. 
-Ani!
 Ani!- Zaczęłaś się drzeć. 
-
Mwo? Masz lęk wysokości? 
-Ne..-Chłopak
 zaczął się głośno śmiać. 
-Z
 czego się śmiejesz, to nie jest śmieszne! 
-
Spokojnie jak spadniesz, to sprawie tak, że na mnie.-Chłopak postawił cię na ziemie i ponownie złapał za rękę. Wyciągnęłaś telefon z kieszeni i spojrzałaś na godzinę. 
-O
 nie! Zaraz lekcja! 
-
Mwo?-Chłopak mocno cię złapał za rękę i zaczął biec. Po kilku minutach byliście już w szkole. Biegliście po schodach i dotarliście do klasy. 
-
Przepraszamy za spóźnienie!- Krzyknęliście w tym samym momencie i się ukłoniliście.- Klasa patrzała się na was z niedowierzaniem, ponieważ dalej trzymaliście się za ręce. Byłaś czerwona jak burak. Ale Zelo? Zelo się nie przejmował. Spojrzałaś się na Yoone była wściekła. Wyglądała tak jakby miała zabić wszystkie żyjące istoty w całej galaktyce. Chłopak pociągną cię, ponieważ szliście do ławki. Siedzieliście na muzyce, po czym nagle usłyszałaś jak ktoś wypowiada twoje imię. 
-____!
 
-Ne!
 
-Zapraszam
 na środek klasy. Chcielibyśmy usłyszeć jak śpiewasz. Chyba nie bez powodu zapisałaś się do szkoły muzycznej prawda? 
-N-Ne..-Pan
 podał ci gitarę. Zastanawiałaś się co masz śpiewać. Nie znałaś żadnych piosenek po koreańsku. Przypomniałaś sobie, że wczoraj znalazłaś swoje teksty piosenek. Znałaś nuty, więc zaczęłaś grać i śpiewać. W całej klasie zapanowała cisza. Widać było, że byli wsłuchani w piosenkę. Gdy skończyłaś śpiewać usłyszałaś jak wszyscy biją ci brawa niektórzy nawet gwizdali. Z jakiego powodu? Sama tego nie wiedziałaś. Śpiewałaś przeciętnie. Może, to przez język. 
-____
 sama napisałaś  piosenkę? 
-Tak.
 Byłam, wtedy w drugiej klasie gimnazjum. 
-Brawo!
 Możesz usiąść dostajesz ocenę celującą. 
Przez
 resztę lekcji wygłupiałaś się z Zelo. Na przerwie wszyscy patrzeli się na was. Dziewczyny wzdychały i były zazdrosne, a chłopaki gratulowali Zelo. Byłam najnormalniejszą dziewczyną z przeciętnym wyglądem, więc nie rozumiałam dlaczego akurat mnie wybrał. Dzień mijał szybko, a ty zastanawiałaś się dlaczego pokochał akurat ciebie. Było już po lekcjach, więc szliście powoli do domu. Po między wami panowała cisza, ale ty po chwili  przerwałaś. 
-Zelo..
 
-
Ne? 
-Dlaczego
 mnie kochasz?-Chłopak stanął w miejscu i ty również. Złapał cię za ręce. 
-
Jeżeli myślisz, że kocham cię tylko dlatego, że jesteś urocza i ładna, to jesteś w błędzie. Kocham cię, za to co masz w środku. Za charakter, za to, że ze mną wytrzymujesz, za spędzanie ze mną czasu. Kocham cię i dziękuję, że jesteś. Wiem, że spotkaliśmy się przypadkiem, ale, moim zdaniem jest to przeznaczenie.- Byłaś tak bardzo wzruszona chłopak przybliżył twarz do twojej i cię pocałował. Musiał się trochę schylać był wysoki, więc, dlatego. 
-
____. Bądź gotowa na siedemnastą. 
-Dlaczego?
 
-
Idziemy dziś do kina.-Chłopak pocałował cię w czoło. 
-
Do zobaczenia później.-Uśmiechnął się i poszedł. 
Wpadłaś
 do domu. 
-Mamo!-Krzyknęłaś.
 
-Co?-Zdałaś
 sobie sprawę z tego, że jeszcze nie powiedziałaś rodzicom o tym, że masz chłopaka. 
-Aaa..
 Wiesz bardzo cię kocham. 
-Dlaczego
 się tak dziwnie zachowujesz? Coś się stało? 
-Nie
 no co ty. 
-____!
 Mów mi natychmiast co znów zrobiłaś!- Mama krzyczała nie wiedziałaś jak jej, to powiedzieć. 
-Dobra
 na raz, dwa , trzy. Mam chłopaka. Tym chłopakiem jest Zelo. Dziś zaprosił mnie na randkę, więc proszę nie zróbcie mi obciachu. Dziękuję za wyrozumiałość kocham cię!-Powiedziałaś, to szybko i płynnie, po czym pobiegłaś do góry. Jak już byłaś w pokoju, to słyszałaś tylko krzyki ucieszonej matki. 
Przegrzebałaś
 całą szafę. Nie wiedziałaś co masz ubrać. Znalazłaś sukienkę w kolorze pastelowym różu, która była ozdobiona białą koronką w kwiaty. 

 
Do tego wzięłaś skórzaną torebkę i białe buciki na lekkim obcasie. 
Poszłaś
 się wykąpać. Wysuszyłaś włosy i ubrałaś się. Później zrobiłaś lekki makijaż i poszłaś na dół 
Widziałaś, że
 Zelo już czeka, więc szybko poszłaś ubrać buty. 
-Baw
 się dobrze kochanie!-Krzyknęli rodzice. Jak zwykle byli zadowoleni, że znalazłam sobie chłopaka. Ubrałaś buty i wyszłaś na dwór. Chłopak wstał ze schodów i czekał  zejdziesz. Na twoje nieszczęście potknęłaś się na ostatnich dwóch schodkach. Na szczęście złapał cię Zelo. 
-
A mówiłem, że jak masz, gdzie kol wiek spaść, to tylko na mnie.-Zaśmialiście się złapaliście za rękę i poszliście. 
-
Ślicznie wyglądasz.-Pocałował cię w policzek i uśmiechnął się do ciebie. 
-Ty
 również.-Odwzajemniłaś uśmiech. Chłopak nie miał tym razem loczków. Miał prostą grzywkę. I wyglądał w niej cudownie. Gdyby tak popatrzeć każde włosy do niego pasowały. Do tego miał na sobie czarne spodnie, żółtą koszulkę i białą marynarkę w szare paski. 


Nagle usłyszałam szelest zza krzaków. Obejrzałam się, ale nic tam nie było. 

*Yoona*

Śledziłam
 ich. Za wszelką cenę chciałam zniszczyć ich związek. ____ zabrała mi chłopaka, z którym chciałam być od dawna. Jeszcze tego pożałuje. 
/~Werku


4 komentarze:

  1. świetne ! ;3 czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ;3;

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, kocham <3 Dawaj już kolejny rozdzialik^^
    ~~Reni-chan

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekom na następny rozdział pipucho! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta Yoona jest odrobinę straszna *o*

    OdpowiedzUsuń